Javier Milei to teraz podobno... socjalista?
Nowa polska książka o libertarianizmie, nieoczekiwane pochwały dla wolnego rynku oraz kilka uwag o libertariańskim podejściu do polityki społecznej – na przykładzie Argentyny Javiera Milei.
Dzień dobry!
W tym tygodniu polecam Waszej uwadze zapowiedzianą premierę polskiej książki o libertarianizmie, ciekawy wpis (a właściwie dwa) na najpopularniejszym blogu ekonomicznym w USA oraz dłuższą dyskusję o ubóstwie dzieci w Argentynie.
Ta ostatnia, zajmująca największą część dzisiejszego wydania, pozwoli Wam lepiej zrozumieć – i polemizować – z przeciwnikami reform Milei próbującymi sukcesy libertariańskich działań przypisać… socjalizmowi.
📜 Nowa, polska książka o libertarianizmie!
🪁 1,7 miliona dzieci wyszło z biedy w Argentynie!
Czy mamy doczynienia z socjalizmem?
Czy polscy libertarianie to też socjaliści…?
🙏🏻 Najpopularniejszy blogger ekonomiczny w USA przeprasza… wolny rynek!
Na końcu tekstu – dla wytrwałych – mam też WAŻNĄ WIADOMOŚĆ dotyczącą tegorocznej Szkoły Ekonomicznej Instytutu Misesa.
Nie przegapcie 😉
📜 Nowa książka o libertarianizmie!
Polska Szkoła Libertarianizmu po raz kolejny pokazuje, że to właśnie w naszym kraju powstają dziś najciekawsze opracowania na ten temat, pchające teoretyczną refleksję nad tą filozofią polityczną do przodu!
Najnowszym osiągnięciem jest tutaj praca zbiorowa pod redakcją prof. Dominiaka, Igora Wysockiego, Stanisława Wójtowicza oraz Dawida Meggera. Premiera w prestiżowym wydawnictwie Routledge już w listopadzie.
Poniżej załączam spis artykułów. Pozycję będzie można zamówić już po wakacjach na stronie wydawcy.
🪁 1,7 miliona dzieci wyszło z biedy w Argentynie!
Niedawno, także w Polsce, pojawiły się nagłówki cytujące Rafaela Ramíreza Meseca – przedstawiciela UNICEF w Argentynie. Podał on, że ponad 1,7 miliona dzieci wyszło z ubóstwa, pisząc:
Zdecydowanie warto to podkreślić. Nie da się zaprzeczyć, że to istotna zmiana — ograniczenie wydatków o 5 punktów PKB — przy której doprowadzono do spadku ubóstwa, nawet jeśli można się spierać, czy jest to efekt trwały, czy tylko tymczasowy.
Krytycy Javiera Milei, zamiast przyznać, że reformy przynoszą efekty, ruszyli do ataku — tym razem podważając ich „libertariański” charakter.
Celnie skomentował to na X absolwent Instytutu Misesa, Juliusz Szatkowski:
Dane UNICEF są oczywiście wiarygodne, a pełną skalę sukcesu Javiera Milei poznamy dopiero w drugiej połowie roku. Na nowo wymyślony argument przeciwników Milei warto jednak odpowiedzieć.
Jedną z przyczyn spadku ubóstwa (obok dezinflacji w najbiedniejszych gospodarstwach domowych, o której pisałem dwa tygodnie temu) jest faktycznie wzrost świadczeń socjalnych – przede wszystkim:
Powszechnego Zasiłku na Dziecko (Asignación Universal por Hijo) oraz
Kart Żywnościowych (Tarjeta Alimentar).
Czym są te dwa kluczowe programy?
Asignación universal por hijo To program, o którym można myśleć jak o argentyńskim odpowiedniku „500+”. Wprowadzony w 2009 roku, ma charakter powszechnego, warunkowego świadczenia, które trafia do gospodarstw domowych, w których dochody nie przekraczają ustawowej płacy minimalnej i wychowują się dzieci poniżej 18. roku życia.
W 2023 roku objętych było nim około 4–4,3 miliona dzieci z 2,3 miliona argentyńskich rodzin.
W lipcu jego wysokość wyniesie 111 141 peso na dziecko. Wynika to z dekretu 274/24, który wprowadził automatyczną waloryzację świadczeń na podstawie wskaźnika inflacji CPI sprzed dwóch miesięcy.
Jak podaje ekonomista Roberto Cachanosky, wysokość tego świadczenia wzrosła o ponad 700 % od objęcia władzy przez Javiera Milei w grudniu 2023 roku.
Należy jednak pamiętać, że faktycznie wypłacana kwota jest o 20 % niższa – taką część kwoty ANSES, czyli Narodowa Administracja Ubezpieczeń Społecznych, zatrzymuje jako zabezpieczenie. Po zsumowaniu całorocznym wypłaca ją na koniec roku, jeśli dziecko pozytywnie przejdzie kontrole szkolną, zdrowotną i szczepienną.
Tarjeta Alimentar To drugi istotny w kontekście ubóstwa dzieci program socjalny, który Milei utrzymał i zwaloryzował. Polega on na wyposażeniu najuboższych rodzin w specjalne karty płatnicze, na które co miesiąc trafia ustalona kwota świadczenia przeznaczona wyłącznie na zakupy żywności (z wyłączeniem alkoholu).
Program został wprowadzony w 2019 roku i znacznie rozszerzony podczas pandemii COVID-19. Rząd Javiera Milei od 2023 roku poszerzył jego zakres, zarówno poprzez zwiększenie liczby beneficjentów (górną granicę wieku podniesiono z 14 do 17 lat, co pozwoliło objąć ponad 4,5 miliona dzieci), jak i dwukrotną waloryzację świadczeń między grudniem 2023 a lutym 2024:
Dla rodzin z jednym dzieckiem: z 22 000 do 44 000 peso
Dla rodzin z dwojgiem dzieci: z 34 500 do 69 000 peso
Dla rodzin z trojgiem i więcej dzieci: z 45 500 do 91 000 peso
Czy mamy więc doczynienia z socjalizmem?
Oczywista dla każdego odpowiedź musi brzmieć: nie.
Javier Milei nie tylko nie wprowadził żadnych nowych programów socjalnych, ale wręcz zlikwidował kilkadziesiąt z nich.
Redukcji uległy zarówno wydatki sektora federalnego – o ponad 30% (!), jak i deficyt budżetowy, który został praktycznie zredukowany do zera.
Pod piłę spalinową poszły m.in. wszystkie programy funkcjonujące pod egidą zlikwidowanego „Ministerstwa Kobiet, Płci i Równości”. Całkowicie zlikwidowano korupcjogenny i skrajnie nieefektywny system pośredników w dystrybucji pomocy społecznej.
Przykładem radykalnej reformy i optymalizacji systemu świadczeń socjalnych jest niedawno zlikwidowany Program Wzmacniania Pracy (Potenciar Trabajo) – jeden z najbardziej kosztownych przed dojściem Milei do władzy.
W wyniku audytu ujawniono, że ponad 8 500 pracowników sektora publicznego wyłudzało świadczenia z programu, choć nie spełniali kryteriów – program miał przecież aktywizować zawodowo najuboższych dorosłych. W wyniku tych działań każdego miesiąca z systemy wypływać mogło nawet 650 milionów peso.
Sam program okazał się spektakularną klęską: z około 1,2 miliona objętych nim osób, zaledwie 1,3 % zdołało uzyskać stabilne, formalne zatrudnienie.
To właśnie dzięki skupieniu na realnie potrzebujących oraz eliminacji transferów do zamożnych pracowników sektora publicznego i innych uprzywilejowanych grup, Javier Milei mógł znacząco podnieść wysokość świadczeń socjalnych, zachowując jednocześnie silną dyscyplinę fiskalną.
Wszystko to jest oczywiście zgodne z jego kampanijnymi deklaracjami. Już po wyborach Milei zapowiadał, że „jego celem jest uniknięcie chaosu”, dlatego:
„Jedynym otwartym portfelem jest ten należący do ministra kapitału ludzkiego.”
Polscy libertarianie to też socjaliści?
Co istotne, podobne reformy polityki społecznej proponował w Polsce – już w 2021 roku – Instytut Misesa.
W raporcie „Dziesięć rozwiązań, które wyprowadzą Polskę z kryzysu” autorzy, dr hab. Sieroń oraz dr Benedyk, postulowali konsolidację istniejących świadczeń w jeden spójny mechanizm, który automatycznie wyrównywałby poziom dochodów gospodarstw domowych, skutecznie eliminując ubóstwo bez rozbudowy państwa opiekuńczego.
O ile więc samo istnienie transferów społecznych z pewnością nie jest rozwiązaniem libertariańskim, o tyle ich konsolidacja, redukcja marnotrawstwa, poprawa efektywności i skupienie na realnie potrzebujących — i to bez zwiększania zadłużenia czy skonsolidowanych wydatków sektora publicznego — jest niewątpliwie doskonałym przykładem skutecznej, libertariańskiej praktyki rządzenia.
Całkowicie odmiennym od nieefektywnych, niegospodarnych, korupcjogennych i szkodliwych dla finansów publicznych populistycznych propozycji dzisiejszych krytyków Mileia.
🙏🏻 Najpopularniejszy blogger ekonomiczny w USA przeprasza… wolny rynek!
Mowa oczywiście o Noah Smith którego substacka polecam Wam śledzić!
Po tym, jak jakiś czas temu opublikował dobrze przyjęty tekst „I owe the libertarians an apology”, Noah Smith wraca z dłuższym wpisem poświęconym zaletom wolnorynkowych polityk gospodarczych.
Pretekstem do tych peanów jest oczywiście sukces Javiera Milei w Argentynie. Jednakże padają też inne przykłady w tym - oczywiście Polska!
In truth, Milei is hardly the only example of neoliberal success in recent years. Although China is nominally communist and now engages in a lot of industrial policy, from the 1980s through the early 2000s its approach was almost entirely one of privatization. India got a big growth expansion from liberalization in the 1990s and 2000s, as did Vietnam. Poland’s development miracle is largely a neoliberal one — its industrial policy has focused mostly on simply promoting foreign direct investment, while its other policies have simply been a mix of institutional improvements and free trade.
Wpis szczególnie wart jest polecenia, bo Noah — który sam jest zadeklarowanym krytykiem zarówno Szkoły Austriackiej, jak i libertarianizmu — prezentuje w nim rzadką uczciwość intelektualną, z której wielu naszych rodzimych krytyków mogłoby brać przykład.
Dziękuję, że dotarłeś do końca!
Mam nadzieję, że po dzisiejszym wydaniu masz już książkowe plany zakupowe na jesień, ciekawą lekturę do wieczornej herbaty i – co najważniejsze – poczucie, że nikt nie wmówi Ci, że „nasz” libertariański Milei to tak naprawdę „ich” socjalista.😉
A ja – jak co tydzień – proszę Cię o udostępnienie tego wpisu i subskrypcję.
To najlepszy sposób, żeby ten newsletter mógł docierać do nowych czytelników i rozwijać się dalej. Dzięki! 🙌
PS: zgodnie z obietnicą na sam koniec informacja dla wytrwałych. Zapisujcie datę w kalendarzach - będę tutaj informował o otwarciu rekrutacji!









